Jesteś najważniejszy dla siebie! Nikt, tak bardzo jak Ty sam, nie zadba o Twoje zdrowie! Nie traktuj, więc swojego ciała jak najgorszego wroga.

Od kilku dni, na Wichrowym Wzgórzu goszczą ludzie, którzy postanowili zmienić coś w swoim życiu. Postanowili wprowadzić w swoim życiu zmianę, którą rozpoczęli od procesu intensywnego oczyszczenia organizmu. Oczyszczenia, które jest bardzo potrzebne, bo współczesny świat zasypał nas wysoko przetworzoną żywnością, która jest bardziej wytworem potężnego kombinatu chemicznego niż żywnością, która ma nas utrzymać przy zdrowiu. Oczyszczenia, które jest potrzebne, by zminimalizować alergie i problemy z układem pokarmowym. Oczyszczenia, które da szansę na efektywną zmianę w przyszłości.

Zmiana – to słowo z pewnością wielu odbierze tak, że namawiamy do kolejnej diety. Tak, namawiamy do diety rozsądkowej. Ale trzeba dodać, że nie jest to żadna nowa metoda, bo każdy sposób odżywiania nazywamy dietą. Namawiamy do tego, by po zakończeniu procesu oczyszczenia organizmu, po poznaniu wielu wskazówek, których staramy się udzielać, zmienić swoje podejście do jedzenia w sposób, który warunkowany jest jedną myślą. Myślą, że tylko od nas samych zależy to, czy będziemy zdrowi.

Żyjemy w bardzo nowoczesnym świecie. Świecie, w którym półki sklepowe uginają się pod ciężarem wszelkiego rodzaju żywności. Wchodząc, nawet do średniej wielkości marketu, możemy wyjść w zasadzie z wszystkim, co zobaczymy w telewizyjnych programach kulinarnych. Możemy ugotować piękne rzeczy. Możemy zrobić coś, co jedzą celebryci w drogich restauracjach. Czy to dobra droga?

Wielość produktów na sklepowych półkach nie jest gwarancją zdrowia. Szczególnie chodzi o produkty, które znajdują się na półkach z żywością przetworzoną, z żywnością, która na etykiecie ma wypisane produkty, których nie jesteśmy w stanie wymówić. Zadajmy sobie pytanie o to, czy gdyby przed tymi półkami stanęły nasze babcie, to wzięłyby z półek zawansowane marynaty, serki, które się nie psują tygodniami, szynki posklejane z kawałków, czy może najzwyklejszą żywność. Ale przypomnijmy sobie, czy wiele lat temu, w dzieciństwie, gdy nasze ciała były bez zarzutu, talerze podawane przez te babcie zawierały produkty, które każdy z nas potrafił nazwać i wyliczyć na palcach jednej ręki.

Czy zastanawialiście się nad tym, by spróbować podejść do jedzenia tak, że posiłki przygotujecie wyłącznie z produktów, które Wasza babcia przeniesiona do roku 2015 zakwalifikowałaby jako coś nadającego się do podania ukochanemu wnukowi?

Namawiając do sporej powściągliwości w bogactwie produktów w lodówce i kuchennych szafkach nie namawiamy do żywieniowego purytanizmu. Namawiamy do kombinowania na talerzu produktów, które zostaną przetworzone u nas w kuchni, a nie korzystania z gotowców. Zamieńmy gotowe, panierowane odpady rybne sprzedawane w postaci panierowanych kostek białej mazi podane z frytkami na uduszoną w torebce z pergaminu kawałki dorsza, czy innej ryby ułożone na świeżych warzywach skropione odrobiną dobrej jakości oliwy, na które położymy plasterek cytryny. Zastąpmy gotowe szynki posklejane maltodekstryną produktami domowymi, które zasolimy i doprawimy według własnego smaku, a następnie bądź to upieczemy w niskiej temperaturze dla zachowania wielu smaków, bądź to przygotujemy w kąpieli wodnej. Kindziuk nie musi kojarzyć się nam z kawałkiem wyrobu przemysłu mięsnego sprzedawanego w opakowaniu próżniowym, możemy przecież najpierw zamarynować mięso, by finalnie poddać je zgodnie z tradycją długotrwałemu wysychaniu na powietrzu.

Nadchodzi jesień. To bardzo dobry moment na wprowadzenie do swojej diety modyfikacji, które sprowadzają się do uproszczenia, a więc i odchudzenia naszej diety. Stragany na lokalnych rynkach uginają się pod ciężarem kolorowych płodów rolnych. Dlaczego bać się, dlaczego nie wprowadzić do swojej diety dań na bazie produktów sezonowych. Nie bójcie się dyni, która stanowi doskonałą bazę do kremów, sałatek. Jedzcie spaghetti z kabaczków. Nie unikajcie brukwi, która choć jest synonimem ubogiego jedzenia, jest pyszną bazą do jednogarnkowego dania, gdy podana zostanie w formie zupy z gęsimi nogami. Zastąpcie kolejny kawałek grillowanej karkówki kalafiorem, przy czym nie bójcie się eksperymentować z jego różnymi kolorami. Przełamcie niechęć do brukselki, którą kiedyś podawano w niesmaczny sposób. Niech na Waszych stołach nie zabraknie kasz, które z powodzeniem mogą wyprzeć ziemniaki. Wróćcie do tego, co proste!

Powiecie, że to skomplikowane, że brakuje przepisów. Niektórzy powiedzą, że do przygotowania potraw, które jako zdrowe pokazują celebryci w programach kulinarnych potrzeba więcej czasu. Nie zgadzamy się z tym. To zdecydowanie błędne przekonanie. Problem nie tkwi w tym, że zdrowe gotowanie jest skomplikowane i wymaga wielkiej wiedzy, a w tym, że wymaga odwagi zrobienia pierwszego kroku. Pierwszego kroku, który każe myśleć swobodnie. Kroku, który jest wyzwaniem. Masz kilka produktów, idź do kuchni i zrób z nich coś, czym powalisz na kolana tych, którzy zjedzą Twoje danie. Nie musi to być coś bardzo skomplikowanego. Ważne, by było to interesujące, smaczne i ładne. Nic, bowiem tak nie zniechęca do zdrowego jedzenia, jak przekonanie, że co dnia trzeba naciąć słupki marchewki, że trzeba ważyć porcje. Trzeba chcieć żyć szczęśliwie. Szczęście jest stanem równowagi organizmu, który jest zdrowy. Zdrowie zaś warunkowane jest między innymi zdrowym odżywianiem.

Jeżeli nadal czujesz się niepewnie pytaj, poproś o nasze pomysły, gotuj z nami. Z chęcią pomożemy.

Napisz do nas

Odpiszemy tak szybko jak to możliwe.