Guestbook
Sign guestbook
Pozdrowienia dla Wichrowego Wzgórza dla gospodarzy a w szczególności dla p. Beatki( za organizacje, opiekę, życzliwość,pomoc, za ciepły uśmiech i za ciepły chlebek) Zjazd Stomatologów.
A ja kulig polecam! Dużo śmiechu i dobrej zabawy
Ognisko w przyjemnej atmosferze i bardzo sympatyczna obsługa (jeśli mogę użyć tego określenia
) Polecam również chleb ze smalcem i pysznego grzańca! Pozdrowienia dla Wichrowego Wzgórza
Niestety nie polecamy kuligów. Dlaczego? Dlatego, że trwał najwyżej pół godziny zamiast zapowiadanych 1,5h, w tym większość trasy przebiegała po asfaltowej drodze wśród pozamykanych ośrodków wypoczynkowych zamiast zapowiadanych pięknych leśnych widoków na jezioro. Tempo kuligu było zdecydowanie zbyt wolne (4 osoby na jednych sankach) - ostatni etap ok. 300m trzeba iść pieszo bo konie nie dają rady (i nie jest to przypadek tylko zaplanowane). Ognisko w sumie było OK, pan woźnica zaśpiewał jedną piosenkę po kaszubsku, zabrakło gorącej herbaty, tania kiełbasa była tłusta. Po powrocie podano słodki bigos i ogórki kiszone oraz chleb ze smalcem. Generalnie kulig jest słaby, jest po nim niedosyt, który trzeba zapchać bigosem i ogórkiem kiszonym. Cena kuligu - 40zł/ os. , nie było możliwości zamówienia tylko kuligu z ogniskiem (25zł) mimo dużej grupy.
8
Entries in guestbook
barbara
26 May 2010 22:01 | Gdańsk
Pozdrowienia dla Wichrowego Wzgórza dla gospodarzy a w szczególności dla p. Beatki( za organizacje, opiekę, życzliwość,pomoc, za ciepły uśmiech i za ciepły chlebek) Zjazd Stomatologów.
Tatiana Sadowska
06 April 2010 14:53 |
This e-mail address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it
Polecam każdemu kto chce tu przyjechać To cudowne miejsce , wspaniali gospodarze , profesjonalna obsługa a jedzenie?...... POEZJA SMAKÓW.
Dziękuję za gościnę i wspólne spędzenie świąt
Tatiana Sadowska
Dziękuję za gościnę i wspólne spędzenie świąt
Tatiana Sadowska
Łukasz
12 February 2010 11:10 | Gdańsk
Jeden kulig w Wichrowych Wzgórzach to mało, więc przyjechaliśmy drugi raz
Klimatyczne ognicho, wesoły woźnica i piękna okolica - tego nam trzeba było! Gorąco polecam wszystkim
Klimatyczne ognicho, wesoły woźnica i piękna okolica - tego nam trzeba było! Gorąco polecam wszystkim
Małgorzata
01 February 2010 17:52 |
A ja kulig polecam! Dużo śmiechu i dobrej zabawy
Ognisko w przyjemnej atmosferze i bardzo sympatyczna obsługa (jeśli mogę użyć tego określenia
) Polecam również chleb ze smalcem i pysznego grzańca! Pozdrowienia dla Wichrowego Wzgórza
gdan
19 January 2010 17:01 |
Niestety nie polecamy kuligów. Dlaczego? Dlatego, że trwał najwyżej pół godziny zamiast zapowiadanych 1,5h, w tym większość trasy przebiegała po asfaltowej drodze wśród pozamykanych ośrodków wypoczynkowych zamiast zapowiadanych pięknych leśnych widoków na jezioro. Tempo kuligu było zdecydowanie zbyt wolne (4 osoby na jednych sankach) - ostatni etap ok. 300m trzeba iść pieszo bo konie nie dają rady (i nie jest to przypadek tylko zaplanowane). Ognisko w sumie było OK, pan woźnica zaśpiewał jedną piosenkę po kaszubsku, zabrakło gorącej herbaty, tania kiełbasa była tłusta. Po powrocie podano słodki bigos i ogórki kiszone oraz chleb ze smalcem. Generalnie kulig jest słaby, jest po nim niedosyt, który trzeba zapchać bigosem i ogórkiem kiszonym. Cena kuligu - 40zł/ os. , nie było możliwości zamówienia tylko kuligu z ogniskiem (25zł) mimo dużej grupy.8
Entries in guestbook




Szanowny Panie jest mi przykro, że nie miał Pan tyle odwagi, aby podejść do obsługi i przekazać swoje uwagi. Bardzo mam zależy, aby zadowolić naszych gości i robimy wszystko, aby tak było. Trasa ma długość 5km, biegnie tuż nad jeziorami Białym i Kołodno a następnie dociera do Lasu położonego nad jeziorem Rekowskim. Jeziora są zamarznięte i zasypane, podczas kuligów można ich nie zauważyć. Jest to nie możliwe, aby konno przejechać taką trasę przez 0, 5 godziny i do tego rozpalić ognisko i zjeść kiełbaskę z chlebem. Przykro mi, że kiełbasa Panu nie smakowała. Zawsze podajemy kiełbasę toruńską i inni goście nie zwracali mi uwagi żeby była za tłusta. Jeśli komuś zabraknie herbaty, chleba, lub bigosu wystarczy poprosić kelnerkę, zawsze chętnie podaję nawet niemiłym i niegrzecznym gościom.
W przypadku, gdy zaprzęg jest wyjątkowo ciężki, woźnica, który i nie chce katować koni, prosi żeby część gości zeszła z sanek (ostatnie 120m metrów gdzie jest duży podjazd pod dużą górkę) przykro, jeśli to tak pana uraziło.
Jest możliwość zamówienia tylko kuligu z ogniskiem i kiełbaski z chlebem, ale zawsze polecam gościom wersje bogatszą, ponieważ wiem jak goście są bardzo zmarznięci i dla ich zdrowia najlepiej rozgrzać się przy stołach gorącym posiłkiem. Odnośnie tempa kuligu to rozumiem, że dla młodego człowieka pełnego energii jest ono może czasami zbyt wolne, ale dla nas jest najważniejsze bezpieczeństwo naszych gości.
Pozdrawiam Maria Kostuch