Od wczoraj pogoda próbuje udowodnić, że „Wichrowe Wzgórze” słusznie ma taką nazwę. Pogoda nie jest może najlepsza do aktywności na dworze, bo jak to się mówi, urywa głowę, ale są tacy, którzy się z tego cieszą. Adam Deyk, zamieszkały w Zaworach rozpoczął windsurfingowe treningi na wodach poniżej „Wichrowego Wzgórza”. I wykorzystuje wszelkie podmuchy wiatru i naszą gościnną przystań przygotowując się do sezonu. Dla tych, którzy nie wiedzą, żagiel Adama nosi między innymi nasze logo. Szczerze popieramy wszelkie działania promujące nasz rejon.
surf